Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlinemarchos87 blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Projekt: DOM W NERINACH 4
119596 odwiedzin | wpisów: 157, komentarzy: 1220, obserwuje: 132

Nowy (lepszy) Rok :)

autor: marchos87 blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Na początku chciałbym wszystkim życzyć szczęśliwego nowego roku, szybkiej przeprowadzki i spełnienia wszystkich marzeń, oraz chciałbym podziękować za 100tys wyświetleń bloga :) miałem napisać osobny post ale przez święta wogole tu nie zaglądałem i dopiero wczoraj zobaczylen, że to już :) blog początkowo miał być dla mnie tylko utrwaleniem tego co się dzieje, ale jednak fajniej się pisze ze świadomością, że ktoś to jednak czyta :) 

Nowy rok to można by coś poplanować :) Głównym celem na rok 2019 jest powrót z UK do PL. Przy budowie domu chyba jasne że po takim powrocie wrócimy bez żadnych oszczędności :) dużo ludzi mówi że to zła decyzja, ale już jesteśmy w UK 8 lat a planowaliśmy wracać po 5 oraz ogólnie już, że tak brzydko napisze "rzygamy" życiem na emigracji i chcemy do siebie :) Z drugiej strony nie chcemy zjechać za wcześnie, żeby się nie martwić o niekompletne wykończenie domu. Trzeba znaleźć jakiś złoty środek i zatrzymać się gdzieś pośrodku :)

Najważniejsze rzeczy jakich na ten moment brakuje do przeprowadzki to :

Drzwi wewnętrzne

Kuchnia

Jakieś drobiazgi typu lampy, kontakty itd

Armatura do łazienek

Taras

Bruk

Tynk (jest siatka, klej i grunt póki co)

No i ogród ale to już sprawa po powrocie.


Musimy to zrobić zanim wrócimy żeby później spokojnie myśleć o szukaniu pracy i wydawaniu pieniędzy na życie a nie na wykończenie domu. Póki co skarbonka prawie pusta a my musimy jakoś to ogarnąć żeby się w tym 2019 wyrobić :)

Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam :) 



Komentarze (17)
autor:naszawisterka17  dodano: 3 miesiące temu
trzymamy mocno za was kciuki, bo jesteśmy w bardzo podobnej sytuacji, wiem o czym piszerz bo my również mamy dość tej emigracji. Plan był na rok 2020 zjechać, ale nie wiem jak to będzie ponieważ tato zachorował na raka, który pomagał nam przy budowie, tak strasznie się boję że może być za późno, że kiedyś będę żałować że mogliśmy wcześniej zjechać... poza tym nie mogę już go angażować w budowę... tylko co tu zrobić skoro funduszy nie jest wystarczająco na powrót? długo analizowaliśmy i myślimy o tym, żebym pierwsza ja zjechała z dziećmi na lato, zamieszkała u rodziny od 3-6mc a potem, złożylibyśmy wniosek o niewielki kredyt hipoteczny, jeśli dostalibyśmy kredyt to mąż od razu wróciłby do kraju i sam na miejscu próbowałby wykończyć wszystko. Niestety nawet jeśli zostalibyśmy rok dłużej nie byłoby to wystarczająco aby wykończyć cały dom i tak musielibyśmy się wspomóc kredytem gotówkowym który jest raz że wysoko oprocentowany a dwa bardzo wysoka rata... czas ucieka, dzieci mają już 5 i 10 lat boimy się że ten starszy nie poradzi sobie ze szkoła, wiec czas nas goni a chorba taty jakoś staje się naszym piorytetem ... jedynie czego najbardziej się obawiam to rozłąki z mężem, jeszcze raz mocno wam kibicujemy i trzymamy mocno kciuki aby wszystko poszło zgodnie z waszymi oczekiwaniami, jesteście bardzo blisko
Odpowiedź do naszawisterka17
autor:marchos87  dodano: 3 miesiące temu
Kurcze, szczerze współczuję, nie mam pojęcia co bym zrobił w takiej sytuacji.U nas nie ma żadnych nieplanowanych zdarzeń a córka ma 3 lata więc jest nam naperwno prościej.
Może faktycznie Twój powrót byłby jakimś rozwiązaniem, co by nie zamykać możliwości ewentualnego powrotu do UK.
Z tak dużymi dzieciakami to już trzeba albo w jedną albo w drugą stronę.
Odpowiedź do naszawisterka17
autor:fidulec  dodano: 3 miesiące temu
Jakieś 12 lat temu byliśmy z mężem też w UK. Nie długo,bo mąż dwa lata, ja jakieś pół roku. Moj tata również chorował, z tym że na serce. Jego stan się pogorszył więc wróciliśmy. Widziałam go wtedy już tylko w szpitalu. Miesiąc później zmarł. Natomiast w przypadku mojego męża, od zachorowania na raka minęło tylko półtora roku i zostałam sama. Czasu nie da się kupić, a już spędzenia ostatniego czasu z ukochanym ojcem czy mężem nie są się przeliczyć na żadne pieniądze. Mam nadzieję, że twój tata jednak wyzdrowieje i nie będziecie musieli się śpieszyć. Trzymam za was kciuki 😊
autor:karolinalabajczyk  dodano: 3 miesiące temu
Trzymam mocno kciuki zeby udalo wam.sie wprowdzic w 2019! - bardzo Was podziwiam !:)
na pewno się uda :)

ehh te pieniądze..ciagle ich mało, szczescia niby nie dają ale jak bez nich zyc?
autor:drzewianna  dodano: 3 miesiące temu
ci co mówią, że powrót to zła decyzja, maja pewnie na względzie to, że kraj, z którego wyjechaliście odszedł w niebyt i raczej nie wróci, jest znacznie głupiej niż było, a poziom obciążeń podatkowych jest taki, że taniej jest kupować benzynę w Niemczech, ale z drugiej strony macie dom bez kredytu, co naprawdę jest mega plusem, praca zawsze się znajdzie, a życie wśród obcych jest obciążające, wspaniałego szczęśliwego powrotu i wspaniałego mieszkania w pięknym domu :)
Odpowiedź do drzewianna
autor:marchos87  dodano: 3 miesiące temu
Zobaczymy jak to będzie :) z własnym domem myślę że nie powinno być problemu. Nie mamy wygórowanych wymagań co do rozrywki i innych rzeczy materialnych więc damy rady :)
autor:ajsza  dodano: 3 miesiące temu
My wyjechalismy na dwa lata do uk, bylismy 5. Nigdy nie planowalismy zostac na cale zycie, to byl wyjazd typu przygoda/zarobek... Zadowoleni bardzo z powrotu do Polski. KOCHAM POLSKE!
Odpowiedź do ajsza
autor:marchos87  dodano: 3 miesiące temu
Czy te 5 lat jakoś Wam doliczyli do ilości lat pracy ? My jak wrócimy to będziemy mieli przepracowanych pełnych 8 lat w UK a od 10 należy się minimum state pension więc słabo ...
Odpowiedź do marchos87
autor:ajsza  dodano: 3 miesiące temu
Priv
autor:mojcyprysik  dodano: 3 miesiące temu
To życzę powodzenia oby wszystko ułożyło się po waszej myśli.
autor:kakusek  dodano: 2 miesiące temu
Zostalo wam naprawde niewiele wiec dacie rade :-) Zazdroszcze ze juz niedlugo bedziecie z powrotem :-) Ja tez wyjechalam na kilka lat z mysla o wybudowaniu domu a minelo juz 12 i niestety nie moge na razie wrocic:-( Dom stoi i spokojnie moglabym go wykonczyc (mam fundusze ) ale wiek dzieci zmusza mnie do poczekania jak skoncza szkole/studia ? (starszy zdaje w tym roku mature) .Kilka lat temu zmarl moj tato (to on pomagal nam przy budowie na odleglosc) i niestety nie doczekali sie naszego powrotu :-(((Z perspektywy czasu zaluje ze nie wrocilismy kiedy dzieci byly jeszce male ( tak do 3 klasy podstawowki ).Potem przyszedl kryzys i mimo wyjazdu i tak nie odkladalismy. Co prawda mielismy dopiero stan surowy zamkniety i zero odlozonej gotowki na dalesze prace ale mysle ze powoli jakos bysmy to konczyli. Teraz tak naprawde to nie wiem czy ktorekolwiek z dzieci z nami zamieszka (mozliwe ze beda woleli zostac tutaj ) a przeciez wyjechalismy zeby zbudowac dom rowniez i dla nich (a moze przede wszystkim?) Takie to zycie pokrecone :-( Tym bardziej Wam kibicuje i wracajacie dopoki macie jeszcze mozliwosci :-)Powodzenia
Odpowiedź do kakusek
autor:marchos87  dodano: 2 miesiące temu
Córka ma dopiero za tydzień 3 lata więc dla niej to wszystko jedno gdzie będzie. Byle z mamą i tatą :) Twoje dzieci raczej już zostaną w UK bo dla nich to już jest ich dom i ich środowisko. Mam dużo znajomych co mają dzieci w wieku 10-15 lat i jak jeszcze z 10 czy 11 ludzie wracają to później już raczej nie.
Moj tata też miał problemy i co chwile leżał w szpitalu więc nie ma co przeciągać. Sam pamiętam jak dziadek zmarł jak miał 60 lat i jako tako z dziadkiem nie spędziłem za dużo czasu.
2019 musi być tym rokiem w którym wyjedziemy :) Co dalej to się okaże, ale nikt mnie z domu nie wyrzuci :)
Odpowiedź do marchos87
autor:kakusek  dodano: 2 miesiące temu
Wracajcie i cieszcie sie bliskimi bo tego nie kupi sie za zadne pieniadze swiata.Gdybym drugi raz miala podjac decyzje to jestem pewna ze nigdzie bym sie nie ruszala z Pl:-) Co jak co ale tylko tam czuje sie u siebie i kocham ten kraj mimo wszystko:-))
autor:karol1984  dodano: 2 miesiące temu
Widzę ze tu jest większe grono ludzi w UK.
Sami dokładnie to samo przechodzimy.
Wyjechaliśmy w 2007 roku jako para uzbierać na ślub. Ślub się odbył zgodnie z planem ale przyszła recesja i nie było sensu wracać. Później na świat przyszły dzieci. I pojawił się problem z ewentualnym powrotem. Bo nie mając nic z całą rodziną nie ma jak wrocic.
Na szczęście rozpoczęliśmy budowę. Planujemy powrót na święta 2020 .
Nie ważne ile będzie zrobione i tak wrócimy.
W tym roku zrobimy elektrykę i tynki. W przyszłym roku piec co i sufity z podłogą mi. Resztę będziemy robić po powrocie.
Nas od jakiegoś czasu dopada jakąś depresja spowodowana tym krajem i tęsknota za rodzina, wszystkim co nas omija i generalnie za POLSKĄ.
Wiec doskonale was wszystkich rozumiem.
Życzę powodzonenia
Odpowiedź do karol1984
autor:marchos87  dodano: 2 miesiące temu
Wie to tylko ten kto wyjechał a ma dobre kontakty z rodziną.
Nie ma na co czekać. Powodzenia! Będzie dobrze :)
Odpowiedź do marchos87
autor:flora2  dodano: 28 dni temu
Witamy wszystkich budujących na odległość;)My również od 8 lat na wyspie...plan powrotu 2021 mam nadzieję do wykończonego 🏠:):)Pozdrawiamy wszystkich i życzymy wytrwałości, jak z niedługo Anglia będzie tylko wspomnieniem..
Odpowiedź do flora2
autor:marchos87  dodano: 27 dni temu
Mamy nadzieję, że będziemy wspominać już w te święta :)
Powodzenia i wytrwałości :)

Pierwszy rachunek zapłacony

autor: marchos87 blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »


No i stało się :) Wiadomo, że wygrzewanie kosztuje, szczególnie jak się nie ma sterowników do pieca i schodów na strych zamkniętych :P 

Dzisiaj zapłaciłem pierwszy rachunek za gaz z okresu 1.11-17.12 na kwotę 542 pln ... Zobaczymy jak pójdzie dalej :P  


Komentarze (25)
autor:zabki2015  dodano: 3 miesiące temu
ups... na szczęście teraz będzie już tylko mniej :D:D:D
Odpowiedź do zabki2015
autor:marchos87  dodano: 3 miesiące temu
Mam nadzieję, że przyszły sezon będzie niczym Wasz :)
autor:nakedpenguin  dodano: 3 miesiące temu
Ojtam ojtam. U mnie panowie od ocieplenia pomylili przełom sierpnia i września z przełomem 2018/19 roku. Takie rachuneczki to ja biorę z pocałowaniem ręki ;) Temp. w środku - max 18st.
Odpowiedź do nakedpenguin
autor:marchos87  dodano: 3 miesiące temu
U nas to myślę, że max 15 stopni, temperatura wody w obiegu ustawiona na 33 stopnie bo to munimum i tak chodzi 24/7
autor:nakedpenguin  dodano: 3 miesiące temu
(tyle że powierzchnia grzana x2 i do tego pustka nad salonem ;))
autor:martusia91  dodano: 3 miesiące temu
Cały grudzień grzania domu z temperaturą 22-23*C i rachunek na 435zł.
Do ogrzania 124m^2 powierzchni użytkowej + 43m^2 garaż z kotłownią.
Odpowiedź do martusia91
autor:marchos87  dodano: 3 miesiące temu
Wydaje się spoko, zobaczymy za rok bo powinno być podobnie. Teraz gdzie mieszkam mam ustawione 21 stopni ale na normalnych grzejnikach i szczerze mogło by być więcej. Mam nadzieję że przy podlogowce i rekuperacji komfort cieplny będzie większy
Odpowiedź do martusia91
autor:zabki2015  dodano: 3 miesiące temu
no u nas za grudzień CO i CWU wyszło 231 zł za gaz - 115m2 grzania, temp 21-22,2. Nic nie kombinujemy z obniżaniem na noc czy gdy jesteśmy w pracy ciągle stała temp.
Odpowiedź do zabki2015
autor:martusia91  dodano: 3 miesiące temu
Bo macie płytę i płytki to też inna sprawa 🙃
autor:jablonki5  dodano: 3 miesiące temu
No my własnie zaczeliśmy 125m2 uzytkowe plus nieogrzewany garaż 25m2 przez 2dni 15m3 narazie temperatura zadana na kotle 21*C
autor:morgun  dodano: 3 miesiące temu
nie jest źle.:) naprawdę nieduży rachunek.
autor:aniaikarol  dodano: 3 miesiące temu
Pamiętaj, że wygrzewane zjadloby dokładnie tyle samo ze sterownikiem czy bez, z uszczelnionym wejściem na strych czy bez. Na tym to polega że 24h na dobę daje określoną temp na podłogi i się nie wyłącza. Program wygrzewania ignoruje czujniki. Czy będzie w środku panować 15 stopni czy 35 stopni i tak będzie ładować tyle samo w podłogę. :) A ile dni trwał program wygrzewania? Wydaje mi się, że 260m3 gazu to raczej mało na 28 dni grzania czasem z temp zasilania 45 stopni. :)
Odpowiedź do aniaikarol
autor:marchos87  dodano: 3 miesiące temu
28 dni to napewno sie tak mocno nie grzało. Myślę że około 2 tyg max. Nie ma mnie na miejscu to nie wiem jak to było. Teraz jest nastawione na 33 stopnie woda w obiegu i tak chodzi cały czas, tam gdzie płytki kładą to są wyłączone pomieszczenia
Odpowiedź do aniaikarol
autor:morgun  dodano: 3 miesiące temu
ja takiej opcji nie mam na piecu. nastawiam jedynie temperaturę na sterownikach do podłogówki, kilka dni trzymam wysoką temperaturę i to wszystko. tak sugerował mi wykonawca podłogówki.
Odpowiedź do morgun
autor:marchos87  dodano: 3 miesiące temu
No u nas też takiej opcji nie ma. Poprostu została nastawiona temperatury na 50 stopni i tak chodziło 2 tyg . Może rachunek nie był mega duży bo wylewką ma już ponad 2 lata więc może coś wilgoci uciekło przez ten czas
autor:fidulec  dodano: 3 miesiące temu
Mi się też wydaje, że nie ma tragedii.
autor:nad  dodano: 3 miesiące temu
U nas dom parterowy, 98m2 podłogówki i 35m2 garażu z jednym grzejnikiem, 6 czujek, temp. 21C w sypialni i pokojach, a 22C w salonie, bez kominka. Zużycie Listopad - 184m3, Grudzień 220m3. Budowę rozpoczęliśmy w maju 2017 r. a wprowadziliśmy się w kwietniu 2018 r., ocieplenie zostało wykonane w listopadzie.
Odpowiedź do nad
autor:marchos87  dodano: 2 miesiące temu
Metrażowo podobnie mamy więc pewnie będą podobne rachunki. Rekuperacja jest ? Ciekawi mnie czy faktycznie jak się wprowadzimy i wszystko już będzie działało jak należy będzie dość oszczędnie.
Odpowiedź do marchos87
autor:nad  dodano: 2 miesiące temu
Rekuperacji nie ma, ale będzie bo widzę i czuję jak leci zimno z kominów :/ Na samą ciepłą wodę idzie jakieś 30m3 miesięcznie, jak jej nie było to 30sek zimna woda leciała i nie daliśmy rady hehe :) Dodam jeszcze że strop lekki 40cm wełny, dom z Solbetu, a na nim 15cm styropianu grafitowego, w podłodze różnie od 12-10cm. Mi się wydaje że jakoś dużo płacimy za gaz przy takim metrażu ale z drugiej strony sam nie wiem ile powinienem płacić. Pierwszy rok jest najgorszy więc zobaczymy jak będzie dalej :)
Odpowiedź do marchos87
autor:nad  dodano: 2 miesiące temu
Z ciepłą wodą chodziło mi o pompę obiegową że jak jej nie było to szło z 10m3 ale zimna woda lała się z 30sek :D
Odpowiedź do nad
autor:marchos87  dodano: 2 miesiące temu
To, że w przyszłym sezonie zapłacicie mniej to pewne :) Jeszcze jak by się rekuperacje dołożyło to też by pomogło.
U nas też pompa chyba pojdzie bo z kotłowni do łazienki po rurkach jest jakieś 30mb o.O
autor:ivonne  dodano: 2 miesiące temu
U nas za listopad i grudzień 450zl, ogrzewanie, gotowanie i ciepła woda. Dom z poddaszem, ocieplony styropianem 20cm i każda kondygnacja tez ocieplona styropianem. ok. 150m2. Strasznej zimy wtedy nie było, zobaczymy przy następnym rachunku :)
Odpowiedź do ivonne
autor:marchos87  dodano: 2 miesiące temu
Zapłaciłem właśnie drugą fakturę za miesiąc i 3 dni na 455zł. Każda będzie podobna teraz bo nie mamy żadnych sterowników jeszcze i po prostu jest ustawiona woda w obiegu na 33 stopnie i tak chodzi 24/7
Realne FV dopiero w przyszłym sezonie będą :)
autor:jablonki5  dodano: 2 miesiące temu
ale już stówka na miłe zimowe wieczory jest :)
Odpowiedź do jablonki5
autor:marchos87  dodano: 2 miesiące temu
No nie wiem :) te 540 było za 1,5 miesiąca a teraz 450 za miesiąc :D chyba wyszedłem na tym w plecy a nie do przodu :)

Trawka rośnie + kotłownia

autor: marchos87 blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Dostałem jeszcze aktualne zdjęcia po kilku tygodniach od siania trawy. Zdjęcia kilka dni przed śniegami :) 

Co do wygrzewania wylewek to już wygrzane i teraz piec chodzi sobie na temperaturze minimalnej czyli około 33 stopni. Przez tydzień grzało się mocniej i po tygodniu temperatura zmniejszona do tego co piszę i tak zostawione 24h/dobę. Nie wiem jakie zużycie gazu bo nikt nie sprawdzał ile poszło póki co. Zobaczymy jak ktoś poda licznik. 

Teraz kładą się płytki drewnopodobne w pokojach (tam pętle ogrzewania podłogowego są wyłączone)






Garderoba - pomysły cd.

autor: marchos87 blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Ostatnio pisałem o przesłonie zamiast drzwi do garderoby, ale jak się okazało Teść zaczął już układać płytki w sypialni a ścianki nie ma :) więc nie ma też na czym powiesić owej przesłony :) 

Drugą opcją jaką rozważamy w tym momencie jest zrobienie szaf w garderobie otwartych, bez drzwi przesuwnych itd oraz założenie na całej ścianie w sypialni zasłony panelowej sterowanej elektrycznie lub ręcznie, jeszcze się okaże. Zasłona ta była by na całej szerokości sypialni zamiast ściany która miała oddzielać garderobę. Jest dużo fajnych wzorów które można dobrać pod pościel czy kolor ścian itp.

A oto jak taka zasłona wygląda. 

[youtube]j4noLCn4AYE[/youtube]




Inne blogi dla projektu DOM W NERINACH 4:
Statystyki mojabudowa.pl
Liczba blogów:52357
Liczba wpisów:207793
Liczba komentarzy:882892
Liczba zdjęć:767524
Użytkownicy online:642